fuglane/ucelli/ptaki | wystawa prac Tomasza Zygmonta
Nie jest to wystawa przyrodnicza, ani tym bardziej ornitologiczna. I chociaż w tytule i w obrazie główną rolę odgrywają ptaki, są one jednak w tym wypadku bardziej znakiem, symbolem… Wydają się być wolne od ziemskiego przywiązania. Wzniosłe. Bliżej im do nieba.
Jest w tych obrazach jakieś splątanie i rozwarstwienie zarazem, jakieś przejście, ucieczka/zabawa, jakieś zatrzymanie. Jest obserwowanie i bycie obserwowanym, niepokój i piękno, harmonia i dysonans, powieść Tarjei Vesaasa, film Witolda Leszczyńskiego, traktat Leonarda da Vinci (o locie ptaków częściowo poświęcony broni i maszynom do zabijania). To wszystko noszę też w sobie.
Złożone za plecami dłonie są wyrazem bezradności.
I jeszcze prywatnie:
Ewa jest miłością mojego życia. Dzięki niej zacząłem częściej jeździć nad morze, niemal regularnie, co roku. Jej uwielbienie nadmorskich okolic przyczyniło się do powstania tych prac w czasie naszych wspólnych podróży w Polsce, Francji, Belgii i we Włoszech przez ostatnie osiemnaście lat. Dojrzały one do tego, żeby je pokazać – razem.
Tomasz Zygmont