Alesia Zawodzińska I Alesia: do zobaczenia!
Czas trwania wystawy: 24 kwietnia - 28 maja 2026
galeria czynna codziennie w godz. 14:00-19:00
Wernisaż: 23 kwietnia 2026, godz. 18:00
Zapytasz skąd imię Alesia?
A jak artystka
L jak lekkość
E jak esencja
S jak subtelność
I jak integralność
A jak afirmacja
Twórczość Alesi Zawodzińskiej jest wyjątkowo kolorowa. Ani biała ani czarna, ani nawet nie jest szara. Najprawdopodobniej wynika z jej osobistego postrzegania świata a niemal pewny jestem, że rodzi się ona w jej głowie, w której skrzy kolorem. To nie fanaberia - to raczej próba odpowiedzi na trudne pytania, którymi właśnie są kolory. Bo u Artystki tylko kolor opowiada prawdę o nas i o świecie nas otaczającym. Alesi twórczość jest „dzień dobry „wobec swojego i naszego makro i mikroświata, w którym nie ma świata dzieci i dorosłych. Jest za to świat ludzi, o to ludzi wrażliwych…
Alesia jest kolorystyką czy raczej kolory są Alesia? Jaki jest jej świat? Podczas pracy, w domu, w podróży podczas odpoczynku czy zabawy… Jacy są jej znajomi, bliscy, zwierzaki? Dlaczego w tych ilustracjach tak dużo natury a szczegóły wnętrz pomieszczeń są zaprojektowane z tak matematyczną precyzją? Inni zaś zapytają: „dlaczego mnie tam jeszcze nie ma?” albo stwierdzą: „jak bardzo chciałbym się znaleźć w jej wyrysowanym świecie...” Tylko nie dajmy się zwieść tym kolorom Alesi! Jej kreska bowiem porządkuje a wręcz ustala pewne schematy, w które ubiera swoich bohaterów. Bo mamy tu opowieść w ilustracji ale też ilustracje w opowieści. W maleńkich dziełach Zawodzińskiej tak misternie wycezylowanych dostrzegamy rys japońskiej Mangi. Nazwałbym ją Ilustratorką prozy. Chłodna kalkulacja i jednocześnie zabawa kolorami porusza, czasami zaskakuje ale i daje nam, widzom tyle samo gwarancji otuchy i bezpieczeństwa. Możemy w jej twórczości znaleźć dla siebie niejedną inspirację. Próbę narysowania maleńkich historii pełnych energii, wrażliwości i emocji. Bowiem Alesia jest przekonana iż poznać siebie - tzn. poznać cały świat. Tu radość kreowania intymnej rzeczywistości i własnych doświadczeń staje się misterną, wręcz terapeutyczną pracą - nie tylko dla niej samej ale także dla każdego z nas… I to właśnie dzięki jej energii ukrytej w tych ilustracjach możemy niejako spotkać się z nasza codziennością , odnaleźć siebie-tak pełnego barw, kolorów i słońca, odnaleźć siebie - tak często uwikłanego w tajemnicze rebusy smutku...
Pokazywałem prace Zawodzińskiej wielu artystom, którzy byli zaskoczeni kunsztem, rzetelnością, warsztatem ale nade wszystko konsekwencją jej prac.
Ilustratorka codzienności-które na kawałku papieru staje się jej całym światem…
I tak oto prawie na miesiąc możemy zadomowić się w świecie Niezwykłej Artystki.
A gdy już wjedziemy w przestrzeń Alesi - usłyszymy otwierające i zapraszające „dzień dobry” i nawet jeśli kiedyś z niej będziemy musieli wyjść - natychmiast złożymy deklarację brzmiącą jak osobiste wyznanie: „do zobaczenia”…
Artur Wolski/ kurator wystawy