„[…] Artysta wybrał technikę, nadzwyczaj trudną i ulotną, o której właściwościach nie wypada już się rozwodzić, albowiem powszechnie wiadomo o mechanizmach jej stosowania. Chłonny papier akwarelowy nie znosi pomyłek, nie dopuszcza do korekt. Sens plamy barwnej trzeba tu kształtować nie na papierze, a w umyśle. Położenie koloru pędzlem jest tylko dokończeniem pomysłu, który spostrzeżony w otoczeniu przechodzi proces twórczy w świadomości artysty. Wiedzą o tym wszyscy, ale stosują nieliczni. Gdy patrzę na te wspaniałe dzieła artysty, nie mogę oprzeć się przekonaniu, że mam do czynienia z mistrzem, którego bez obaw o przesadę można porównać do najlepszych, polskich akwarelistów. Kazimierz Twardowski nie obawia się pomówień o tradycjonalizm podejścia do tematu czy stosowanej techniki. Jego wybór padł na pejzaż i jest mu konsekwentnie wierny. Czy będzie to Śnieżyca nad Giewontem, Zima nad Dunajcem, Przedwiośnie, a nawet Motyw z Norwegii czy Przed burzą w Alpach wszędzie malarz jest w stanie wtopić się w specyfikę miejsca i czasu, oddać grozę zamieci, jak i urok słonecznej Bretanii. Często, posługując się sumaryczną plamą barwną, potrafi nią tak operować, że z łatwością zauważamy ważne dla kompozycji detale, bez których obraz utraciłby swoją żywość i sugestywny efekt plastyczny […]”.
Wojciech Kotasiak (fragment wstępu do katalogu)