galeria 1
Opublikowano w

Z PERSPEKTYWY PANGOLINA | Wystawa Magdy Fokt

Pangolin (meridoe) jest to niewielki ssak z rzędu łuskowatych, zamieszkujący Azję i Afrykę. Naturalnym miejscem do życia pangolina są lasy i tereny trawiaste, funkcjonuje on także w środowisku antropocentrycznym. Życie blisko człowieka jest jednak dla tych zwierząt niebezpieczne. Ich mięso, a także keratynowe łuski są bowiem w Chinach cenione.
Opublikowano: 30.09.2024

O pangolinach zrobiło się głośno w czasie rozprzestrzeniania się wśród ludzi koronawirusa. Szukając przyczyny pandemii, naukowcy przedstawili hipotezę, że duży wpływ na tak szybkie rozniesienie się wirusa miały właśnie te sympatyczne zwierzęta. Pangoliny jako odporne na skutki choroby zostały momentalnie obarczone winą za przeniesienie wirusa z nietoperzy na ludzi.

Spojrzenie z „perspektywy pangolina” czyli „obarczonego winą” proponuje nam Magda Fokt, wyrażając ten punkt widzenia poprzez rzeźbę zwierzęcia, którego łuski wykonane są z odbijających otoczenie soczewek oraz poprzez cykl przestrzennych obrazów-reliefów.

Na „obarczonego winą” otoczenie projektuje swoje uprzedzenia, kompleksy, frustracje, lęki. On sam – zamknięty  w perspektywie innych – musi ochronić swoją tożsamość. Jean Baudrillard posługiwał się pojęciem „znaku pustego”, czyli znaku pozbawionego referencji do rzeczywistości. „Obarczanie winą” staje się takim znakiem, zamknięciem w stygmatyzujących słowach – brzemieniu, spod  którego trudno się potem wydostać.

Wydobywanie swojej tożsamości spośród warstw pojawia się w procesie powstawania obrazów, na które podczas wystawy Magdy Fokt patrzy pangolin. Artystka tworzy inspirowane naturą abstrakcyjne struktury, nakładając i zdzierając materie o różnych fakturach i barwach. Proces ten trwa do momentu, gdy autorka intuicyjnie uzna obraz za skończony.

Prace Magdy Fokt nie są bezpośrednim odtworzeniem, ilustracją naturalnych materii, lecz raczej próbą wyrażenia poprzez nie emocji, które z nimi łączymy. Proces powstawania jest równie ważny jak pierwsza inspiracja. Warstwy wyłaniają się stopniowo, tworząc rzeczywistość wymykającą się łatwemu zamknięciu w nazwie, wymykającą się bezpośredniej referencyjności języka. Odnalezienie swojej tożsamości w naturze, której jest częścią, otwiera przed   „pangolinem” nieskończony obszar poszukiwań oraz siłę, aby obronić się przed zbyt łatwą klasyfikacją innych.

Marta Kawecka-Smolińska